Higiena Galów

Obraz przedstawia wnętrze term w Cluny we Francji, w środku jest kobieta w lektyce niesiona przez służących, wnętrze wyłożone jest kolorowymi mozaikami i marmurami Średniowieczne termy w Cluny we Francji (Photofactory)

 

Wpływy rzymskie łagodnie przenikały do Galii. Łazienki były tam rozpowszechnione nawet bardziej niż w Rzymie. Z bogatych domów miejskich przeszły do wiejskich posiadłości, a nawet domów biednych. Decydował o tym chłodniejszy niż w Rzymie czy Grecji klimat. Galowie lubowali się w sprzętach bogato zdobionych. Łazienki wykładano kunsztownymi mozaikami. Przedstawiały one motywy wody, ryb, scen morskich, wodnych bóstw i ptaków. Kolorystyka, kwiaty, girlandy, luźne aplikacje z kamieni i muszli miały poszerzyć pomieszczenie i podkreślić bogactwo architektury. Być może taka właśnie łazienka miała przybliżać Galom słoneczne plaże ciepłych mórz.

 

W porównaniu z „życiem łaziennym” Rzymian, Galowie o wiele więcej czasu poświęcali myciu. Kąpanie było tu powszechniejsze i jak gdyby bardziej zamierzone. Zajmowało ono o wiele więcej czasu niż wymagałoby tego zwykłe utrzymanie ciała w czystości. Było to odprężenie, przyjemność, zabieg zdrowotny. Szczególnie długo przesiadywały w łazienkach galijskie damy. Wiele czasu poświęcały swemu ciału i modzie. Kąpały się, namaszczały olejkami i układały włosy. Czasem pojawiało się nawet w galicyjskim domu pomieszczenie przeznaczone do korygowania niewieściej urody.

 

Wnętrze zachowanej do dziś łaźni w Caldes de Montbui w Hiszpanii. Widoczny pusty basen otoczony stopniami, wokół niego są mniejsze pomieszczenia i łukowato sklepione wnęki Zachowane do dziś termy w Caldes de Montbui w Hiszpanii (Photofactory)
 

We wspaniałych budowlach lokalizowali Galowie swe łaźnie publiczne. Rytuał był częściowo zdeterminowany rygorami architektury i przypominał rzymski. Polegał on na stopniowym poceniu się, co uważano za zdrowy i oczyszczający proces. Wielu odwiedzających odbywało drogi męki, aby się odchudzić. Cały łazienny proceder kończył się perfumowaniem i nacieraniem skóry. Wreszcie owinięty w prześcieradła klient mógł poleżeć i odpocząć, aby w znakomitej formie powrócić do domu. Łaźnie były w Galii płatnymi publicznymi instytucjami. Początkowo koedukacyjne, potem otwarte w różnych godzinach dla kobiet i mężczyzn. W łaźniach galijskich, w większym stopniu niż u Rzymian, prowadzono działalność kulturalną i oświatową.

 

Profesor Cammile Julian, badacz starożytnej Galii pisał: Wspaniałymi budowlami są termy, gdzie miasta i ich dobroczyńcy starali się roztoczyć jak największy przepych. Lud tutaj wypoczywa, kształci się i zabawia jednocześnie, jak w muzeum, kasynie lub na publicznej promenadzie. Piękne przedmioty, na które patrzy, są choć na chwilę jego własnością. W dodatku zaznaje wypoczynku w kąpieli, w pięknym iście księżycowym otoczeniu, gdzie nie brak mu i hałaśliwej wesołości i prostackich żartów, do jakich dają okazję gromadne igraszki w wodzie... dla niektórych jest to najmilsze wspomnienie całego ich życia.

 

ZAUFALI NAM

NOWA PUBLIKACJA

WYDAWCA

 

Quixi Media Sp. z o.o.
ul. Jana Matejki 1a
85-061 Bydgoszcz
telefon: +48 52 5513766

 

Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny
© Antoni Bochen